Kari Øyre Slind jest obecnie narciarką długodystansową
Kari Øyre Slind podpisała kontrakt z drużyną narciarstwa biegowego długodystansowego Team Koteng Eidissen, debiutując w Visma Ski Classics w sobotę.
Zazwyczaj Kari Øyre Slind koncentruje się na Pucharze Świata i narciarstwie biegowym. Jednak po wypadku wspinaczkowym tego lata, w którym złamała obie nogi, Øyre Slind postrzega narciarstwo długodystansowe jako łagodniejsze przejście do powrotu na poziom Pucharu Świata.
Øyre Slind co prawda powróciła już podczas inauguracji sezonu w Beitostølen 21 listopada, zajmując 15. miejsce w biegu na 10 kilometrów techniką klasyczną. Zdaje sobie jednak sprawę, że wciąż ma przed sobą długą drogę, zanim zbliży się do poziomu wymaganego do kwalifikacji do Pucharu Świata.
„Długodystansowe biegi narciarskie są nieco łagodniejsze, dlatego chcę wykorzystać je na początku sezonu, aby w dłuższej perspektywie przygotować się do tradycyjnego narciarstwa biegowego” – mówi Øyre Slind.
Dlatego Øyre Slind podpisała kontrakt z drużyną narciarstwa biegowego Team Koteng Eidissen i zadebiutuje jako biegaczka narciarska już w ten weekend w Visma Ski Classics pierwszy wyścig w Orsa, Szwecja.
Plan zakłada udział w pierwszych czterech wyścigach w Vismie Ski Classics, a następnie w dalszej części sezonu pojechać na Puchar Norwegii i Puchar Skandynawii, mając na celu zakwalifikowanie się w ten sposób do Mistrzostw Świata.
Jednocześnie Øyre Slind jest podekscytowana tym, jak poradzi sobie w wyścigach z podwójnym podnoszeniem tyczek.
„Nigdy nie biegłam w żadnym innym biegu narciarskim niż tradycyjnym, ani w biegu na podwójnej tyczkach. Tej jesieni trochę intensywnie trenowałam na SkiErgu, ale nie miałam zbyt wielu długich biegów na podwójnej tyczkach” – mówi.
Ale mimo że ambicją Øyre Slind jest całkowite skupienie się na tradycyjnym narciarstwie biegowym, począwszy od Pucharu Norwegii w Lygnie, który odbył się w zeszły weekend stycznia, Øyre Slind nie wyklucza, że rozważy przejście na długodystansowe narciarstwo biegowe.
„Najważniejszym priorytetem jest wykorzystanie długich wyścigów jako treningu przed Pucharem Norwegii i Pucharem Skandynawii w dalszej części sezonu. Ale w Vismie jest dobry poziom Ski Classicsi nie mogę się doczekać jazdy na nartach w Alpach.”











